Dogtrekking – Przesieka 30.08.2014

Po ostatnim dogtrekkingu w Złotym Stoku gdzie startowaliśmy na dystansie MINI 16km i gdzie nieomal wspięliśmy się na 3 miejsce czuliśmy lekki niedosyt. Trasa minęła nam szybko – ukończyliśmy ją z czasem 3:21:12 i jest to dla nas ogromny sukces, ale przyznaliśmy, że nieco nie zdążyliśmy „wczuć się w klimat”. Dlatego postanowiliśmy jeszcze raz spróbować swoich sił w MIDzie i przejść 26km, czyli dokonać tego, czego nie udało nam się za pierwszym razem, historia TU.  Tym razem zawody odbywały się w górach na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego.

Magda i Leszek – właściciele boksera imieniem Frodo, których poznaliśmy w naszym osiedlowym pseudo psim parku wyrazili chęć towarzyszenia nam w tej przygodzie i zapisali się na swój pierwszy dogtrekking. 30 sierpnia punkt 6.45 zapakowaliśmy psy do auta. Tfu, wróć. Punkt 6.45 Bohun w bagażniku oblizuje się nerwowo na widok Froda pakowanego obok. Nie chcąc ryzykować zdrowia i samopoczucia przesympatycznego grzecznego Froda, Bohun ląduje z przodu w moich nogach. Całe szczęście, że nie wpadliśmy na pomysł, żeby posprzątać auto po wakacjach. Do Przesieki dojechaliśmy niemal w ostatniej chwili, widocznie dla nawigacji znalezienie adresu okazało się mission impossible. Szybko przeszliśmy odprawę weterynaryjną i stawiliśmy się do odprawy technicznej. Pobraliśmy mapy, wysłuchaliśmy ostatnich wskazówek i o godzinie 10:05 wystartowaliśmy.

SAMSUNG CSC

chwilę przed startem

Podekscytowane psy ruszyły naprzód i ciągnęły niemiłosiernie, a Bohun razem z nimi. Musiałam go stopować, bo w planach mieliśmy rekreacyjny spacer tym bardziej, że czekała nas długa droga. Właściwie to praktycznie połowa drogi była podejściem. O dziwo nawigacyjnie nie mieliśmy problemów i zaliczaliśmy kolejno punkty kontrolne.

SAMSUNG CSC

jeden z punktów kontrolnych

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

w drodze do schroniska

Punkt 6/9 znajdował się w schronisku „Odrodzenie” położonym na Przełęczy Karkonoskiej. Tam postanowiliśmy chwilę odpocząć przed dalszą podróżą. Według endomondo na tym etapie mieliśmy w nogach około 12km, więc 14km wciąż było przed nami. Wypiliśmy herbatę/kawę, posililiśmy się wybornymi kanapkami z wieprzowiną w sosie własnym i ruszyliśmy w dalszą drogę.

10509511_837058179678457_7675077087577184828_n

PTTK „Odrodzenie”

Od tego momentu krajobrazy, które nas otaczały, były tak piękne, że nie sposób było nie stawać co kilka minut i nie robić miliarda zdjęć. Po drodze mijaliśmy piękne formacje skalne, gdzie także raczyliśmy się sesją foto. Kilka kilometrów dalej dotarliśmy do podnóży Szyszaka i tak się zagadaliśmy że nieomal zaliczylibyśmy niepotrzebnie kolejne podejście. Zawróciliśmy kilkadziesiąt kilometrów i skręciliśmy w niebieski szlak, który z kolei prowadził nas cały czas w dół w stronę Przesieki. Bohun i Frodo tymczasem z racji wspólnej przygody zawiązali tolerancję, która objawiała się wspólnym tarzaniem w trawie i piachu. Niestety słońce już dawno zakryły chmury i lunął na nas deszcz.

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

odpoczynek

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

prawie jak tolerujące się psy 🙂

SAMSUNG CSC

sesja na skałkach

SAMSUNG CSC

ratunku

SAMSUNG CSC

w tel – Szyszak

SAMSUNG CSC

o tam idziemy

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

czill

SAMSUNG CSC

zagdaka wycieczki – co oznacza ten tajemniczy malunek? Jest tak tajemniczy, że do tej pory nie wiemy

Schodziliśmy więc sobie cali mokrzy zaliczając bez problemu kolejne punkty kontrolne. Mnie uratowały upolowane własnoręcznie! w czwartek w Lidlu buty trekkingowe i kurtka softshell, natomiast Bohun widocznie nie czuł się wystarczająco schłodzony i postanowił zażyć kąpieli w rzeczce. Końcowy etap naszej wycieczki (zawodów) szedł nam już topornie. Chłopaki i psy dzielnie się trzymali, ale dziewczyny miały obdarte stopy. Nie dziwne więc, że dotarliśmy po 9 godzinach i 8 minutach, kiedy to organizatorzy powoli kończyli imprezę, a większość zawodników rozjechała się do domów. No cóż, zajęliśmy ostatnie miejsca, choć pocieszamy się faktem, że jedna z drużyn w naszej kategorii nie ukończyła trasy i wcale aż tacy najgorsi nie byliśmy. W zasadzie to nie spodziewaliśmy innego wyniku, tym bardziej, że przy takiej pięknej trasie aż żal byłoby się spieszyć. Bardzo się cieszymy, że Magda i Leszek zechcieli nam towarzyszyć i co najważniejsze – podobało im się 🙂 W dobrych humorach, choć wykończeni zjedliśmy posiłek regeneracyjny, przebraliśmy się w świeże ciuchy i zaczęliśmy pakować się do auta. Tym razem psiaki były tak wykończone, że wystarczyło zapakować Froda najpierw do bagażnika, a później Bohuna i nie było żadnych problemów. Psiurki zasnęły zanim zdążyliśmy zapiąć pasy i nie wychyliły ani pół fafla aż do Wrocławia.

SAMSUNG CSC

meta!

SAMSUNG CSC

big love

Jesteśmy z siebie niesamowicie dumni, gdyż w końcu udało nam się ukończyć trasę w kategorii MID 🙂

Kolejny dogtrekking za nami, a już wkrótce, bo 20 września wracamy na złotoryjskie szlaki zmierzyć się z gold-doktrekkingiem.

 

Reklamy

12 thoughts on “Dogtrekking – Przesieka 30.08.2014

  1. Aj, aj, tak fajnie zawsze piszecie do dogtrekkingach, że jak tylko Was czytam, to mam ochotę jechać na najbliższą imprezę. Sprawdziłam nawet dokładnie, czy nie dałoby rady zabrać T. na dogtrekking w Tychach, ale, niestety, to organizacyjnie niewykonalne zadanie.

    A co do Przesieki: piękne widoki, piękne zdjęcia, Bohun jak zawsze uśmiechięty i wychillowany – super. Tylko kolega bokser taki nieszczęśliwy… Gratuluję ukończenia dystansu MID, po prostu wow, 26 km to jest coś! Ile kilometrów ostatecznie przeszliście?

  2. To Tych jednak nie będziemy jechać, bo zbliżają się wydatki związane z autem i musimy odpuścić, ale już 4 października będzie dogtrekking kończący sezon w Wiśle! 🙂 tam planujemy pobyć dłużej od piątku do niedzieli.

    Dogtrekking to naprawdę super sprawa – długi spacer, szukanie punktów, fajne towarzystwo 🙂

    Bokser udawał 😉

    Endomondo pokazało nam finalnie 30km, choć wracaliśmy się tylko ten jeden raz kilkadziesiąt metrów, więc nie wiemy dlaczego tak.

  3. No super! Nie ma się co przejmować zajętym miejscem – grunt, że mega przygoda za Wami 😀 Jak poszłam do dogtrekking to gdyby nie to, że szłyśmy z dziewczynami zwartą grupą to bym się totalnie pogubiła, więc z mojej perspektywy – totalnie daliście radę.
    Rzadko widuję na szelkach rzep z napisem „Negocjator”, fajne 😀

    1. Na szczęście Mojemu mapa coraz lepiej idzie, ja udaję że ogarniam 😉

      „Negocjatora” zamówiliśmy trochę zgodnie z prawdą i trochę jako ponury żart, bo w kwestii sztuczek to owszem, za żarcie Bohun może i coś zrobi, ale w kontaktach z natrętnymi psami nie ma żadnych negocjacji 😀

  4. Nawet nie wiecie jak czekałam na tą relację!:) Podziwiam Was, bo Przesieka to chyba najtrudniejsza z tras, zwłaszcza, że nie ma możliwości zwiezienia z większości trasy. Ja bym się nie odważyła. A do Wisły się wybieracie? My niestety zmieniliśmy plany i sobie darujemy:(
    PS: Zdjęcie Pana z Bohunem na skale jest mega! I też polowałam na kurtkę i w lidlu i w kauflandzie, ale takie rzeczy ciężko zdobyc bo schodzą odrazu i zostają jedynie duże rozmiary:(

    1. Zgadzam się, Przesieka to najtrudniejsza trasa jak do tej pory – połowa to podejścia, kamienie i zwiezienie z trasy możliwe dopiero na ostatnich dwóch kilometrach 😀 Na Wisłę poluje mój Daniel, więc weźmiemy chyba w piątek wolne i spędzimy tam cały weekend 🙂 Szkoda, że się nie wybieracie.

      Bo widzisz, żeby upolować kurtkę, to trzeba być przygotowanym do boju 😉 jak w czwartek rzucili softshelle, to my już 15min przed otwarciem staliśmy w mrowisku ludzi, a jak otworzyli to trzeba było biec między regałami 😛 ale prawda jest taka, że jak ktoś przyjdzie na otwarcie, to znajdzie dla siebie i kolor i rozmiar 😉

      1. Też żałuję, że się nie wybierzemy:( Ale może Wasza relacja z Wisły jakoś nam to zrekompensuje:) Kurtki nie upolowaliśmy niestety, ale za to mój Tomasz upolował plecak trekkingowy ze stelażem również w Lidlu:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s