Wielki przegląd zasobów

Jakiś czas temu kilku psich blogerów prezentowało swoje psie akcesoria. Jako że te mogłabym oglądać non stop i nigdy nie będzie mi dość, postanowiłam zaprezentować nasze własne zasoby i o niektórych kilka słów powiedzieć.

Oto cały nasz zbiór:

SAMSUNG CSC

Szelki

SAMSUNG CSC

Najpierw pojawiła się u nas obroża. Widoczna na zdjęciu obroża w czachy jest firmy Ami Play. Jest mocna, łatwa w czyszczeniu i nic jej nie brakuje, ale niestety Bohun ma szeroką szyję i potrafi wywinąć się z każdej obroży, dlatego też z okazji zbliżającego się rok temu dogtrekkingu zamówiliśmy norweskie szelki od DogStyle. Z katalogu dostępnych taśm wybraliśmy tę z motywem czerwonego kapturka z wilkiem – jakoś tak pasowała nam do Bohuna 🙂 Szelki służyły nam wiernie przez ponad rok: codzienne spacery, dogtrekkingi, kąpiele w mule, tarzanie w padlinie, pranie w pralce i szorowanie szczotką – i wciąż żyją! Jednak po okresie intensywnego użytkowania chcieliśmy postawić na coś solidniejszego i tak kilka tygodni temu dotarły do nas wyczekiwane szelki pasowe Julius K9 z napisem NEGOCJATOR, których obszerną recenzję można przeczytać na blogu Trend z Seterem. Z tym negocjatorem to trochę na przekór, ponieważ za smaczki to i owszem pieseł ponegocjuje wykonanie sztuczki, ale jeśli chodzi o kontakty z psami jest już inaczej – jeżeli jakiś natręt nie respektuje wysyłanych przez Bohuna sygnałów to tu już nie ma mowy o negocjacjach 😉 Na chwilę obecną bardzo je sobie chwalimy, ponieważ leżą idealnie na psie, są solidne tak jak sobie wyobrażaliśmy i łatwo się je czyści, że tak powiem brud się nie wżera.

Smycze

SAMSUNG CSC

Zbiór może i niewielki, bo tylko 4 sztuki, ale każda inna. Czerwona – zwykła smycz, którą wyciągnęliśmy Bohuna ze schroniska – ma wartość sentymentalną, ale jakoś nie pasuje mi do burka i nie używamy jej na codzień. Czarna przepinana smycz jest chyba najbardziej uniwersalna – długa na tyle żeby pieseł mógł wąchać to i owo na trawniku, ale też wygodna kiedy trzeba przypiąć czterołapa do restauracyjnej ławki. Flexi – będę wychwalać mimo opinii, że flexi be, że taka nie szkoleniowa. Biorę ją przeważnie na popołudniowy spacer po osiedlach lub do parku, gdzie Bohuna puścić nie mogę. Daje nam sporo swobody, wytrzymuje codzienne ataki na koty i jest wygodna w użyciu. I jeszcze nasz najnowszy nabytek – krótka miejska smycz w sam raz na spacery w środku miasta, idealna do komunikacji miejskiej i na codzienne wojaże prosto od PawSitive Dog. Sami mogliśmy wybrać kolor taśmy, kolor przeszyć i polarku 🙂 Jest fantastyczna! Miła w dotyku, pięknie się prezentuje, a do tego jest tak lekka, że nie czuję, że prowadzę psa. Mogę polecić z całego serca.

Adresówki

SAMSUNG CSC

Zwykła metalowa adresówka kupiona na Allegro. Jest chyba niezniszczalna – przez 2 lata nie porysowała się, nie zardzewiała, a wszystkie niezbędne dane są całkowicie czytelne. Czego chcieć więcej? Może koloru 🙂

SAMSUNG CSCDo naszych łowów zakupowych dołączyły też dwie nowe adresówki. Pierwsza kwadratowa z pleksi, raczej delikatna, ale strasznie spodobał mi się ten kolor fluo i cena 5,50zł, więc się nie zastanawiałam. Druga – zielony misio ze sklepu www.zawieszkidlapsow.pl, jest ciekawa, choć już trochę zdążyła się porysować. Jako, że nie mogłam się zdecydować, którą zawiesić do nowych szelek, zawisły obie 🙂

Zabawki

SAMSUNG CSC

Zabawek mamy niewiele, ponieważ Bohun nie rozumie zabawek i nie wie do czego one służą. Długaśny szarpak zrobiłam sama z polaru. Jest miły w dotyku i mimo piachu i błota, wciąż prezentuje się dobrze. Zabieram go na spacer i próbuję z różnym skutkiem nauczyć burka przeciągania. Tak samo zabieram ciężką piłkę z gumy, którą dostałam, kiedy jeszcze pracowałam w hotelu dla psów u pana Leszka. Odbija się ona wysoko od podłoża i czasem zachęci to Bohuna do pogoni i łapania jej w locie. Małego niebieskiego wilczka kupionego w Ikei rzucam kilka metrów od siedzącego Bohuna i uczę go komendy „weź”, co wychodzi nam już całkiem fajnie. Jest to ogromny sukces jak dla psa, który nie chciał brać do pyska niczego, co nie było jedzeniem. Ostatnia nasza zabawka to szczuraszek, również z Ikei. Szczuraszek pełni funkcję zabawy w chowanego – chowamy np. pod kocem szczuraszka, a Bohun musi go odszukać.

Pozostałe akcesoria

SAMSUNG CSC

Używamy kagańca fizjologicznego, który kupiliśmy na początku naszej przygody z psem, czyli 3 lata temu, na wszelki wypadek. Do niedawna leżał w koszyku nieużywany, ponieważ do tej pory woziliśmy się autem i po prostu nie było takiej potrzeby. Kilka miesięcy temu zabraliśmy Bohuna na dworzec PKP, żeby sobie pozwiedzał, a ostatnio po raz pierwszy jechał też tramwajem i autobusem, więc w końcu zrobiliśmy z niego użytek.

Na wycieczki poza miasto i na dogtrekking zabieramy materiałową miskę upolowaną w TK MAXX za 15zł.

Do wyczesywania mamy zwykłą szczotkę, ale używamy też metalowego grzebienia do wyczesywania kołtunów po wakacjach.

Manicure wykonujemy cążkami TRIXIE, cena około 26zł, a odkleszczanie najzwyklejszymi kleszczołapkami dostępnymi w sklepie zoologicznym.

Skarby po Bohunie zbieramy woreczkami marki (hehe) Poop Bags firmy Acana. Są mocne, w całości biodegradowalne, a do tego pachną lawendą 😉 Kupujemy je w TK MAXX w kartonowym pudle, gdzie znajduje się 375 woreczków w 25 rolkach. Cena około 50zł.

Szczególnie chciałabym polecić szampon firmy Mr Groom. My posiadamy szampon z proteinami. Producent opisuje go tak: „Produkt całkowicie naturalny. Ulega biodegradacji. Wyrównuje poziom pH. KONCENTRAT.
Szampon ogólnego zastosowania. Hypoalergiczny. Nie wywołujący łzawienia. Głęboko czyszczący i odżywiający. Nie pozbawia sierści naturalnych tłuszczy. Pomaga odbudować, wzmocnić i nadać puszystość zniszczonej i zaniedbanej sierści. Eliminuje zfilcowania sierści, redukuje elektryzowanie, ułatwia pielęgnację. Łatwo się spłukuje, delikatny dla rąk i wrażliwej skóry. Przyjemny zapach.BARDZO SILNY KONCENTRAT (rozcieńczać 16:1)” Jest naprawdę genialny. Po pierwsze nalewamy odrobinę i rozcieńczamy w butelce. Po drugie niesamowicie łatwo się pieni i dokładnie czyści. Co więcej bardzo dobrze się spłukuje. Sierść po kąpieli błyszczy się i nie puszy. A jakby tego było mało – starcza na długo. Cena około 50zł.

Do lansowania się używamy chustek w misiaczki, samoloty lub moro.

Dogtrekking

SAMSUNG CSC

Na dogtrekking zabieramy smycz z amortyzatorem kupioną od DogSyle oraz pas ManMat. Pas wygrałam w loterii na jednym z dogtrekkingów. Jest wygodny, lekki i dzięki niemu podczas dłuższych wycieczek czy spacerów mam wolne ręce. Posiada dolne paski, które zapobiegają przesuwania się pasa wokół talii.

A co dla pańci?

SAMSUNG CSC

Wisiorek ze zdjęciem mojego kundla kupiłam na jednym z bazarków na Dogomanii – forum dla psiarzy i źródło wszechwiedzy, za jedyne 13 zł. Wystarczyło jedynie podesłać dowolną fotkę.

Bransoletka firmy Animal Kingdom marzyła mi się po nocach. Biżuterię można skomponować samodzielnie, wybierając kolor łańcuszka, zwierzątko, kolor zwierzątka oraz dodatki z listy. Każda sztuka wygląda bajecznie, a to tego smaczku dostaje własny projekt. Ja wybrałam szarego wilka ze względu na uwielbienie do czterołapów 🙂

Reklamy

14 thoughts on “Wielki przegląd zasobów

  1. Flexi rzeczywiście jest nieszkoleniowa, ale dla psów dojrzałych, które już wiedzą jak się poruszać i rozróżniają sytuacje, kiedy można ciągnąć, a kiedy nie się nadaje. W ogóle a propos liczby Waszych smyczy – my mamy jedną i jak dotąd żyjemy. Za to szczury z Ikei mamy trzy. 😉
    Piękna kolekcja, szelki z Czerwonym Kapturkiem urocze, chociaż już na zdjęciu widać, że mogą znieść mniej, niż Juliusy.

    1. Jak to możliwe, że żyjecie z jedną smyczą? Może trafiliście na ideał? 😉 U nas Flexi sprawdza się znakomicie, ale to fakt, Bohun zawsze ładnie chodził na smyczy. Szelki z czerwonym kapturkiem, trzeba im przyznać, przeszły wiele, wielokrotnie zachodziła konieczność szorowania ich szczoteczką i dlatego tak wyglądają. Ale szczuraszki każdy inny? Świetne są 🙂

      1. Pewnie każdy ortodoksyjny psiarz skląłby mnie tu w wniebogłosy… Ale niech będzie, przyznam się. Nasza jedyna smycz, którą posiadamy właściwie od początku zaistnienia psa w naszym życiu to Ami Play, kupiona w Kakadu. Przepinana-regulowana. Trzyma się świetnie.
        Szczury kupowaliśmy jeszcze, jak psa nie było – każde z nas miało w swoim domu rodzinnym po 3, każdy w innym kolorze. Potem przejął je pies.

      2. Skoro Wam jest dobrze, to jest to najważniejsze i tyle 🙂 my potrzebowaliśmy smyczy do różnych zadań i warunków dlatego są aż 3 (bo tej czerwonej nie używamy), ta najnowsza z polarkiem wcale nie była AŻ tak potrzebna, ale te kolory i w ogóle za 24zł więc namówiłam Mojego 😀

  2. hahahaha „Do lansowania się używamy chustek w misiaczki, samoloty lub moro.” – piękne 🙂 Ciekawe czy Bohun tez chce sie lansować w misiaczkach ? 😀
    My mamy jedna smycz i linkę i zawsze zastanawiam się czy nie powinnam miec choc jeszcze jednej bo jesli z ta cos sie stanie to nie wyjde z psem na spacer :P. Ta z polarkiem wygląda super 🙂 Za to obrozy mamy wiecej bo obroze uwielbiam, jednak Berek chodzi i tak tylko w Dublin Dogu. Juz poddałam sie z ich kupowaniem i nastepna to edzie po prostu inny wzór Dublina. Tylko cena mnie powstrzymuje… 😦

  3. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że ta niebieska chustka w misiaczki jest też w szopy i lisy, wiec może nie jest aż tak słodka 😉 Ta smycz z polarkiem PawSitive Dog jest genialna, a sam polarek – niczego milszego w ręce nie miałam 🙂
    Ta obroża, którą macie jest bardzo ładna i uważam, że do Berka pasuje, ale kto by nie chciał czegoś na zmianę 😉 A myśmy do szelek tez się już dawno przymierzali, ale zawsze jakoś ta kasa ulatuje 😛

  4. My też mamy jedną smycz, mamy też linkę do tropienia, ale nie zmienia to faktu, że smycz ilość 1 :). Z pewnością przydałaby się nam smycz amortyzująca – chyba będzie trzeba zainwestować. Pozdrawiamy

  5. Witajcie 😉
    wpadłam na tego bloga przez przypadek, ale zostanę tu na dłużej 😉 Akcesoria, uwielbiam. Ale mój konik to zabawki, choć i innych rzeczy mamy „trochę” 🙂
    pozdrawiamy

    1. Teoretycznie się nadadzą. Każde szelki będą lepsze niż obroża, jednak akurat Juliusy Bohuna trochę obcierały. My używamy Ruffwear Front Range, ale polujemy na coś bardziej zaprzęgowego – Ruffwear Omnijore 🙂
      Typowo zaprzęgowe są szelki typu sled, ale pies może z nich wyjść, jak się zaprze 🙂

      1. Chodzi mi o szelki spacerowe, a że dużo biegamy i pływamy, szukam szelek nadających się do dogtrekking’u. 🙂
        Rozważałem Ruffweary, ale są strasznie drogie..
        Najbardziej w gust, wpadły mi Juliusy, ale dużo osób pisze, że nie nadają się do biegania (chyba chodziło o siodełkowe).
        Co do obcierania, może je trzeba podszyć?

      2. No to już kwestia gustu. Te siodełkowe tak naprawdę niewiele różnią się od pasowych poza siodełkiem właśnie. Ruffweary to zakup na lata, na pewno się nie rozlecą, a i psu będzie wygodnie. Cena niby spora, ale akurat ma przełożenie na jakość. Ja sobie tłumaczę, że jak za porządny sweter 😉 a że pies chodzi w nich 90% czasu, to nie chcę inwestować w coś niepewnego. Osobiście nie chciałoby mi się bawić w podszywanie, tym bardziej, że Juliusy też do tanich nie należą. Co do Juliusów jeszcze to niestety, ale przy błotnym psie szorowanie ich szczotą to była udręka. Ruffweary wystarczy wyprać przy pomocy gąbki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s