Psi Park w Polkowicach

Psi Park w Polkowicach został otwarty w lipcu tego roku z inicjatywy mieszkańców. Znajduje się przy ulicy Ociosowej w pobliżu Polkowickiego Centrum Piknikowego. Jako że Polkowice to moje rodzinne miasto, nie musieliśmy się specjalnie fatygować żeby odwiedzić to cudo psiej architektury 😉 Wyposażeni w smaczki pojechaliśmy na miejsce.

Psi Park jest w całości ogrodzony solidną siatką o wysokości około 160cm. Ma kilka wejść bocznych i jedno główne z szyldem „PSI PARK”.

SAMSUNG CSC

wejście główne

Obok wejścia znajduje się tablica ogłoszeniowa, gdzie wywieszone zostały zdjęcia psiaków do adopcji wraz z opisem – świetny pomysł! Nie znaleźliśmy natomiast regulaminu korzystania z parku. Z internetu dowiedzieliśmy się, że obiekt jest czynny od 6-22.

SAMSUNG CSC

psiaki do adopcji

Park jest spory i na pewno każdy znajdzie tu miejsce dla siebie. Obiekt został podzielony na 3 strefy: po prawej i po lewej od wejścia na piasku znajdują się przeszkody, a po środku miejsce do odpoczynku z ławkami. Spodobał nam się taki podział, ponieważ kilka grup może jednocześnie korzystać z parku i sobie nie przeszkadzać.

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

W Psim Parku oprócz wszelkich przeszkód do ćwiczeń znajdziemy estetyczne pojemniki na nieczystości co kilka kroków, w których pewnie 2 miesiące temu były woreczki 🙂 Jednak brak woreczków nie uważam za problem, wszak koszt zakupu takich nie nadwyręża zbytnio ani budżetu domowego, ani kieszeni.

A jak wyglądała nasza wizyta w parku? Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się po Bohunie specjalnych fajerwerków i szału radości na widok tych wszystkich przeszkód, bo jest to burek dojrzały i woli zajmować się własnymi sprawami, jak wąchanie czy pilnowanie porządku wśród psich koleżków. Przekroczyliśmy próg parku, odpięłam smycz i w tym momencie pies mi ogłuchł. O ile na otwartym terenie zasadniczo nie ma problemu z przywołaniem, tak tu złapanie z nim kontaktu okazało się nas przerosnąć. Bohun oniemiał, ale ciężko stwierdzić czy na widok przeszkód, czy raczej wiedziony zapachem naturalnego nawozu z pobliskich łąk, a ograniczany solidnym ogrodzeniem. Daliśmy mu kilkanaście minut na załatwienie swoich spraw i oswojenie się z otoczeniem, a my w tym czasie zrobiliśmy zapoznawcze kółko po całym parku. Kiedy wyciągnęłam smaczki i Bohun stwierdził, że „chyba będzie żarcie” wkroczyliśmy na strefę z przeszkodami. Ten etap nazywamy „Obłędem Bohuna”. Burek sam z siebie dostał głupawki w styczności z piachem, latał w tą i tamtą, sam przeskakiwał niewielki płotek, z zacieszem na ryjku z zapałem kopał dziury w piachu, no istne szaleństwo. Takiego wariactwa nigdy u niego nie widzieliśmy, a żyjemy już razem 3 lata. Korzystając z jego dobrego humoru poćwiczyliśmy tunel, płotki i strome kładki. Niestety nie wypróbowaliśmy obręczy z opon, bo były za małe na 34kg psa, a kilka poprzeczek było ustawionych zbyt wysoko. Jednak różnorodność przeszkód pozwala na skorzystanie z nich różnym psiakom.

Generalnie i tak Bohunowi najbardziej podobał się piasek 🙂

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

Bohun skacze!

SAMSUNG CSC

głupawka 🙂

SAMSUNG CSC

próbujemy pokonać slalom

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC  SAMSUNG CSC

Wszystko ładnie pięknie, ale mamy dwa „ALE”.

Po pierwsze – duża ilość ławek sprzyja zaleganiu na nich. Co w tym złego zapytacie? Ano to, że podczas naszej wizyty na środku rozsiadła się grupka z ONkami, które niestety zajmowały się same sobą prawie nie kontrolowane przez właścicieli. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że chyba nie do końca o to w tym chodzi.

Po drugie, coś co wprawiło mnie w osłupienie – pod opieką tej samej grupki znajdowała się około 4 letnia dziewczynka, która również nie była kontrolowane przez matkę. A co dziecko robiło w Parku dla Psów? Pokonywało tor przeszkód pomiędzy psami! Pomijam aspekt higieniczny, ale uważam to za skrajny przejaw braku odpowiedzialności i wyobraźni. Czyżby nawet na psim wybiegu wkrótce nie będzie można bez obaw spuścić psa ze smyczy? Może w regulaminie PSIEGO GAJU, który być może powstanie we Wrocławiu trzeba będzie zastanowić się nad umieszczeniem jakże oczywistej informacji, że dzieci należy pilnować, a przeszkody są dla psów? A może dzieci w ogóle nie powinny wchodzić do takich obiektów? Co o tym myślicie?

Reklamy

13 thoughts on “Psi Park w Polkowicach

  1. Zastanawiam się, jak długo jeszcze trzeba będzie tłumaczyć ludziom, że kontakty dzieci z psami powinny odbywać się zawsze, ale to zawsze bez względu na łagodność i cierpliwość zwierzęcia pod nadzorem osoby dorosłej. Ile jeszcze wypadków i pogryzień potrzeba, żeby ludzie zrozumieli, że to zwykle nie wina agresywnego psa, ale dorosłego, który nie upilnował dziecka i zwierzaka lub nie dostrzegał sygnałów wysyłanych przez psa, mówiących „daj mi wreszcie spokój”. Nie dostrzegał, bo pewnie był zajęty pogaduchami albo nagrywaniem całej sytuacji bo to „takie słodkie” tak dziecko ciągnie pieska za ucho. Ech!

    No dobrze, pomarudziłam, a teraz – park! Obiekt wygląda na naprawdę bardzo fajnie urządzony. Szkoda, że nie ma śluz (bezpiecznych wejść) i jakiegoś ujęcia wody dla psiaków, ale poza tym – bajka, budząca moją dziką zazdrość. Swoją drogą, piasek to świetne podłoże dla psów i wcale nie dziwi mnie głupawka Bohuna. Miejskie psy raczej rzadko mogą cieszyć się możliwością biegania po tego typu nawierzchni. Oby w Polsce powstawało jak najwięcej takich miejsc.

    1. Zgadzam się z tym, że każdy kontakt dzieci z psami powinien być kontrolowany i to kontrolowany mądrze. Przecież nie wystarczy mieć dzieci i psy „na oku”, ale też tak jak mówisz – znać sygnały wysyłany przez czworonogi i umieć reagować.

      Park wyszedł Polkowicom naprawdę fajnie. Też jestem zwolenniczką śluz, ale jak byliśmy, to akurat każdy dbał o dokładne zamknięcie za sobą furtki i zwracał uwagę na pozostające na wybiegu psy. Szkoda, że wodopoju nie zamontowano, ale zadbano chociaż o dwie metalowe miski na stojaku, do których można nalać przytarganą wodę 😉

  2. Ale fajny ten park, zazdraszczamy! U nas to nie ma nawet cienia szansy na pojawienie się takiego obiektu. Ale te przeszkody mi się podobają 😉
    Myślę też, że dzieci tak, ale koniecznie pod opieką dorosłych. Szkoda tylko, że to towarzystwo Owczarkowe tak się pokazuje z tej strony 😦
    A jaką Bohun miał frajdę, chyba będziecie tam częstym gościem 🙂

    1. Ja chyba jednak nie jestem przekonana do obecności dzieci w parku. Wydaje mi się, że ciężko jest przekonać ciekawego świata dziecka, którego rozpiera energia do siedzenia na ławce, podczas gdy opiekun miałby się zajmować psem. Ale może się mylę 🙂 Park będziemy odwiedzać pewnie przy okazji większości wizyt u rodziców 🙂

  3. Haha – widzę na fotce tą grupkę właścicieli ONków… My na wybiegach w krk bywamy rzadko ale tez mozna zaobserwowac takie obrazki. Niektorzy przychodza tam z psami codziennie na wszystkie spacery i pies w czasem zaczyna byc terytorialny. I najzwyczajniej w swiecie zaczyna sie nudzic i kombinowac…. A wlasciciele nic – dalej siedzą i gadają. Smutne niesetyty, bo Berek jako (stety/niestety) dość strachliwy pies, zwykle pada „ofiarą” takiej psiej nudy bo zaczyna sie ustawianie.
    a dziecko biegające po psich przeszkodach? Fascynujące 😀 :D. Rosnie następne pokolenie ktore nie wie po co są psie wybiegi.

    1. Kurczę, jak projektowałam PSI GAJ to nawet do głowy mi nie przyszły takie akcje – myślałam, że korzystanie z psich wybiegów jest ogólnie rozumiane przez społeczeństwo, ale chyba za krótko żyję na tym świecie 😀 jak gaj zostanie przegłosowany, to może kiedyś wpadniecie do Wrocławia, na 2 hektarach może nie będzie takiego zagęszczenia, a ławki będą tylko pod wiatą, więc może ludzie tak nie będą zalegać na pogaduchach na „spacerach” na wybiegu 😉

      1. Nie przejmuj się, bo na to nic sie nie da poradzić. Ludzie są nie do zdarcia z takimi zachowaniami – przyniosą swoje krzesełka, rozbija namiot, siedzieć będą a pies bedzie tam mieszkać z nimi.
        Tez ludzie nie wiedza ze nie dla kazdego psa wybieg jest dobrym rozwiazaniem, bo jeden pies stanie się terytorialny, inny nie itp. Na to nie ma mocnych:) Projekt jest super !

  4. U nas wpłynął projekt Psiego Parku do budżetu obywatelskiego. Niestety nasza szanowna władza nie przyjęła projektu do głosowania, bo podobno we wniosku były jakieś nieprawidłowości. Po raz kolejny psiarze stracili szansę na kawałek terenu dla siebie i psów. Mam ostatnio wrażenie, że specjalnie takie pomysły są wykluczane, bo to już któryś raz, że „z jakiegoś powodu” park nie powstanie. Ech.. Poczekamy, zobaczymy. Pozdrawiamy, Asia i Bona http://piesoswiat.blogspot.com/

    1. Rok temu, jak składałam swój projekt parku do pilotażowego budżetu obywatelskiego też nie można było nanieść żadnych poprawek i projekt przepadł. Tym razem zadbałam o wszystko, skorygowałam nieprawidłowości, PSI GAJ został zaakceptowany i właśnie trwa wielkie głosowanie. Może w przyszłym roku sama spróbujesz złożyć projekt psiego parku? 🙂

  5. Super wybieg dla psów, jestem pod ogromnym wrażeniem. Przeszkody przemyślane, estetycznie wykonane. Przyłączam się do ogólnej zazdrości :). Oj Storm z przyjemnością by sobie tam poćwiczył. Zgadzam się z opinią, że niektóre psy stają się na zamkniętym wybiegu terytorialne. Nawet nie wiecie jak wielkie było moje zdumienie, gdy okazało się, że Storm przejawia takie zachowania. Rozmawialam sobie z innymi właścicielami psów, a mój czterołap zaczął się nudzić i znalazł sobie zajęcie, monitoring wybiegu. Więc my musimy sobie dozować takie przyjemności, ewentualnie organizować pracę i zabawę w podgrupach. Mam tylko jedną uwagę do Waszego wybiegu – brak śluz. Pozdrawiamy i dziękujemy za życzenia urodzinowe:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s