Pies nad wodą we Wrocławiu: Grobla Pilczycko – Pracka

Wrocław – miasto na Odrą i Ślęzą to raj dla właścicieli psów, które uwielbiają się kąpać lub tych, które fatalnie znoszą upały, wypisz wymaluj dla nas i Bohuna. Wody tyle, że powodzie i lokalne podtopienia przy okazji większej ulewy to wcale nie taka rzadkość. Do wyboru tyle miejsc wodowań, ale gdzie właściwie pojechać z tym psem? Kiedy upał niemiłosiernie doskwiera wybieramy takie miejsca, do których nie musimy długo dojeżdżać np. odcinek Ślęzy pod Parkiem Grabiszyńskim, Park Wschodni, który jest otoczony Oławką (choć przy długotrwałych upałach Oławka zamienia się w czarną błotnistą rzeczkę) lub wschodnie wały Odry w pobliżu ZOO. W niedzielę mieliśmy ochotę odkryć nowe miejsce i korzystając z lekkiego zachmurzenia, kiedy słońce nie paliło, odkryliśmy ją. Poznajcie Groblę Pilczycko – Pracką!

SAMSUNG CSC

Grobla Pilczycko – Pracka znajduje się w północno – zachodniej części Wrocławia, tuż za autostradową obwodnicą, Parkiem Pilczyckim i Mostem Rędzińskim. Można tam dojechać zarówno autem, jak i autobusem. Auto można zaparkować przy ulicy Potokowej 57 i dojść 2 minuty pieszo nad wodę. Do wyboru są także 3 linie autobusowe: 102, 103 oraz 104 – wszystkie wyruszają z placu Jana Pawła II. Wybierając linie 102 i 103 należy wysiąść na przystanku Północna i pójść w prawo w Potokową, natomiast linią 104 dojedziemy do przystanku Rędzińska, gdzie należy skręcić w lewo w ulicę Ślęzoujście, a następnie w prawo w Potokową. My najpierw zaparkowaliśmy przy Rędzińskiej i chcieliśmy pójść wzdłuż Odry, ale na tym odcinku prowadzone są aktualnie roboty na wale.

SAMSUNG CSC

Kładka przy ulicy Rędzińskiej

Nie skusiliśmy się na spacer wzdłuż wody, gdyż było za gorąco na wędrówkę w słońcu, ale za to spędziliśmy czas nad wodą w okolicy Potokowej. Na brzegu grobli znajdują się niewielkie plaże z sypkim piaskiem – prawie jak nad morzem 😉 Często przepływają tamtędy łodzie motorowe, dlatego na piach wyrzucane są zarówno patyki, jak i niestety śmieci.

SAMSUNG CSC

Do wyboru są odcinki piaszczyste i nieco kamieniste – czego dusza zapragnie 😉

Wejście do wody jest bardzo łagodne, więc także moczące jedynie podwozie psiaki będą zadowolone. Nawet kilkanaście metrów od brzegu jest na tyle płytko, że bez obaw mogą się kąpać mniejsze egzemplarze.

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

Bohun jest wielkim amatorem wodnego aportu patyczka – oczywiście bez oddania zdobyczy.

SAMSUNG CSC

Wybij sobie z głowy dotknąć patyk.

Na grobli można sobie też np. połowić kamyki

SAMSUNG CSC

porysować patykiem w piachu

SAMSUNG CSC

lub pokopać bezkarnie dołki.

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

w tle najwyższy w Polsce most – Most Rędziński

Grobla Pilczycko – Pracka nie jest może cudem natury, ale warto tu przyjechać. Można spokojnie zabrać ze sobą kocyk i odpocząć chwilę od miejskiego zgiełku. Tego dnia spotkaliśmy tylko jedną parę z psem, dlatego myślę, że miejsce sprawdzi się dla mało społecznego psiaka.

 

 

 

Advertisements

25 thoughts on “Pies nad wodą we Wrocławiu: Grobla Pilczycko – Pracka

  1. Ale super miejscówka! I jakie tam pustki! Zazdroszczę szczególnie tego ostatniego, mam wrażenie, że w Warszawie wszędzie tam, gdzie pies mógłby zamoczyć łapy kąpią się też ludzie i awantura gotowa. 😦
    Bohun na kładce budzi mój wielki podziw. Ćwiczysz z nim jakieś sztuczki na równowagę, czy on tak sam z siebie? Dla dużego psa to serio poważna sprawa!

    1. No niestety nie znam we Wrocławiu żadnego miejsca, gdzie można się wykąpać z psem, bo albo są kąpieliska dla ludzi, albo zbiorniki niepodpuszczone do użytku (teoretycznie), a ja jestem z tych, którzy się nie kąpią w brudnej wodzie.

      Bohun tak z sam siebie 🙂 nic z nim nie ćwiczę, może kilka razy przeszedł po jakimś przewalonym drzewie i tyle. A kładka, jak się przyjrzysz, jest w takim wgłębieniu – ma dość wysokie krawędzie, więc nie było tak strasznie 🙂

      1. Polecam Królewiecką! Jest to dość spore jezioro, a nawet dwa połączone. Z jednej strony jest plaża dla ludzi, ale mozna również znaleźć dużo zejść pobocznych, ustronnych 🙂

  2. Szkoda, że na moim zadupiu nie ma takich fajnych zbiorniczków, a jak są to są też tabuny ludzi :/
    Zazdraszczam mieszkania we Wrocławiu! Zawsze chciałam tam pojechać, bo kręcą tam „Pierwszą Miłość” (mój serial, nie śmiej się!) 😀

  3. ” wschodnie wały Odry w pobliżu ZOO” omujborze, sześć lat w tych okolicach mieszkałam, tam męża poznalam, randki w Szczytnickim, albo na Pergoli…ach ❤ Kurde, nie sądziłam, że mi się zatęskni za Wrocławiem 🙂

    BTW brzydki żarcik, jak zagrożenie powodziowe, to wal na Krzyki z Bohuniałke D

    Ale miejsce faktycznie, pierwsza klasa 🙂

      1. Bardzo dziękujemy za super miejsce. Byłyśmy dzisiaj znaszym Szagim . Rewelacja. Pies nie chciał wracać do domu. Jutro też się tam wybieramy. Jesli macie ochotę to zapraszamy na wspólne spacery. My też mieszkamy na Krzykach.

  4. Najpierw drobne sprostowanie: tajne przejście przez Ślężę (czyli larsen przerzucony nad rzeczką) nie jest przy ul. Żużlowców — ten krótki odcinek za pętelką autobusu 104 to najprawdopodobniej końcówka ul. Rędzińskiej albo odgałęzienie ul. Ślęzoujście. Żużlowców jest po przeciwnej stronie Odry (nb. na Rędzinie — tak to się plotło w tej części Wrocławia).

    Natomiast czy te miejscówki są mało uczęszczane przez ludność… Hmm śmiem wątpić, to był raczej jakiś zbieg okoliczności.

    Dodam jeszcze, że tam było najprzepiękniej przed przebudową brzegu Odry. Łąka przed Górką Śmieciową była po prostu bajeczna — teraz to cień tego co było…

    1. O rzeczywiście! Nie wiem, jak to się stało, że wcześniej mapy pokazały, że jest to Żużlowców. Dziękuję za uwagę 🙂
      A co do uczęszczania przez ludzi – my byliśmy tam 3 razy i za każdym razem były pustki, więc może takie szczęście? 😉

      1. > A co do uczęszczania przez ludzi – my byliśmy tam 3 razy i za każdym razem były pustki, więc może takie szczęście

        Tak sobie myślę… to może być efekt punktu patrzenia (zwanego czasem mądrze perspektywą). Przy ZOO zwykle jest tyle spacerowiczów i rowerzystów, że w porównaniu Maślice mogą się kojarzyć z niedotkniętą stopą ludzką krainą, ale jednak na pustki narzekać się nie da.

        (Osobiście wczoraj byłem tam 2 razy, dziś już raz… uroki mieszkania przy Potokowej 🙂

  5. > troszkę zazdroszczę mieszkania nad wodą!

    Co racja, to racja. Dziś rano tylko kółeczko wokół stawu i na przełaj przez łączki, ale wczoraj była runda przez Ślężę, później Laskiem Pilczyckim na Kozanów — a powrót już Pilczycką-Królewiecką i przez Maślice.

    (A w ramach lokalnego szowinizmu: nigdy nie mogłem uwierzyć, że za najlepsze okolice uważa się Krzyki z przyległościami. Sucho i mało zieleni; zaś północna część miasta to „jeden wielki zagajnik” (licencia poetica 😉 plus pojezierze zbiorników wodnych.)

    Uszanowanko 🙂

  6. Bohun jest przepiękny! Przypomina mi troszkę mojego Boryska, którego niestety już nie ma 😦
    Kocham takie psy. Ma piękne futro i umaszczenie.

  7. W kwestii formalnej: tego przejścia przez Ślęzę już nie ma. Bodajże wyższy stan wody w lutym-marcu zrzucił larsen na dno.

    Zostało tylko nieco „akrobatyczne” przejście jakieś 500 m w górę rzeki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s